Autor: Justyna

  • 10 porad, które pomogą przyspieszyć otwieranie się twojej strony na WordPress część 2

    10 porad, które pomogą przyspieszyć otwieranie się twojej strony na WordPress część 2

    Predkość otwierania się serwisu

    Poniżej przeczytasz o kolejnych pięciu metodach na zwiększenie szybkości otwierania się twojej strony internetowej. Pierwszych pięć sposobów zostało zaprezentowanych w moim poprzednim artykule, który znajdziesz tutaj.

    1. Ustawienie pliku .htaccess

    Za pomocą pliku .htaccess można ustawić dodatkowe komendy dla hostingu. Za pomocą specjalnych ustawień można usunąć zbyt duże obciążenie serwera i przyspieszyć działanie witryny.

    Ustawienie #1. Można wiele napisać o prawach autorskich w Internecie. Jest jednak faktem to, że informacje z Twojej strony mogą być przekopiowane na inne witryny wraz z obrazami bez zmiany adresu zdjęć. To będzie miało negatywny wpływ nie tylko na SEO, lecz także na serwer hostingowy.

    Każdy raz podczas ładowania cudzych stron z Twoimi obrazami generuje się zapytanie do Twojego serwera. Ale zapytania mogą być nadsyłane nie tylko ze stron zawierających Twoje obrazy. Popularne serwisy wyszukiwarek (np. Google Images) też działają w podobny sposób. Ich roboty indeksują zdjęcia na stronach, a potem wyświetlają je w zależności od zapytania użytkowników.  

    Za pomocą pliku .htaccess (znajduje się w folderze głównym plików twojej strony) możesz zakazać ładowania się twoich obrazów na cudzych stronach. Można także ustawić wyjątki.

    Kod dla pliku wygląda następnie:

    RewriteEngine On

    RewriteCond %{HTTP_REFERER} !^http://(.+\.)?google\.com/.*$ [NC]

    RewriteCond %{HTTP_REFERER} !^http://(.+\.)?yahoo\.com/.*$ [NC]

    RewriteCond %{HTTP_REFERER} !^http://(.+\.)?twoja_strona\.pl/.*$ [NC]

    RewriteCond %{HTTP_REFERER} !^$ [NC]

    RewriteRule .*\.(jpe?g|gif|bmp|png)$ – [F]

    , gdzie twoja_strona.pl – to adres Twojej witryny.

    W tym kodzie zrobione są wyjątki dla dwóch wyszukiwarek i Twojej strony (nie zapomnij jej dodać). Na wszystkich innych stronach Twoje obrazy nie będą widoczne.

    Ustawienie #2. W pliku .htaccess można i należy określić buforowanie dla niektórych obiektów witryny (obrazy, pliki css i js), aby przeglądarka buforowała je na swojej stronie i nie ładowała za każdym razem. Aby to zrobić warto wstawić taki kod:

    FileETag MTime Size

    <ifmodule mod_expires.c>

    <filesmatch „.(jpg|gif|png|css|js)$”>

    ExpiresActive on

    ExpiresDefault „access plus 1 year”

    </filesmatch>

    </ifmodule>

    Ustawienie #3. Włączyć kompresję stron gzip przed wysłaniem ich do użytkownika. Dlatego warto wstawić następny kod:

    <ifModule mod_gzip.c>

     mod_gzip_on Yes

     mod_gzip_dechunk Yes

     mod_gzip_item_include file .(html?|txt|css|js|php)$

     mod_gzip_item_include handler ^cgi-script$

     mod_gzip_item_include mime ^text/.*

     mod_gzip_item_include mime ^application/x-javascript.*

     mod_gzip_item_exclude mime ^image/.*

     mod_gzip_item_exclude rspheader ^Content-Encoding:.*gzip.*

    </ifModule>

    Ustawienie  #4. Kolejny sposób pozwoli zablokować komentarze od spamerów. Spamerzy korzystają ze specjalnych botów, które omijając formularz kontaktowy nadsyłają zapytanie z parametrami bezpośrednio do skryptu wp-comments-post.php. Aby ograniczyć botom taką możliwość warto skorzystać z następnego kodu:

    RewriteEngine On

    RewriteCond %{REQUEST_METHOD} POST

    RewriteCond %{REQUEST_URI} .wp-comments-post\.php*

    RewriteCond %{HTTP_REFERER} !.*twoja_strona.pl.* [OR]

    RewriteCond %{HTTP_USER_AGENT} ^$

    RewriteRule (.*) http://%{REMOTE_ADDR}/$ [R=301,L]

    , gdzie twoja_strona.pl to adres Twojej strony.

    2. Optymalizacja motywu

    Wybierając motyw WordPress do strony warto zwracać uwagę nie tylko na sam projekt i dostępne funkcje, lecz także na jego wyniki w testach Google PageSpeed i GTmetrix.

    Dana templatka nie musi zawierać zbyt wielu skryptów oraz elementów graficznych, ponieważ ma to negatywny wpływ na czas ładowania się strony. Ale musi mieć poprawny kod, który został zbudowany w zgodności ze standardami W3C. Inaczej motyw nie będzie przyjazny w odniesieniu do SEO.

    Jeśli nie jesteś pewien, że Twój motyw został optymalizowany, możesz skorzystać z poniższych porad. One dotyczą bazowych rzeczy, które możesz poprawić bezpośrednio z panelu administracyjnego WordPress:

    Ustawienie 1. Znaleźć kod, który odpowiada za style w pliku szablonu header.php:

    <link rel=”stylesheet” href=”<?php bloginfo(’stylesheet_url’); ?>” type=”text/css” media=”screen” />

    I zamienić go na taki:

    <link media=”screen” type=”text/css” href=”http://twoja_strona.pl/wp-content/themes/yourthemes/style.css” rel=”stylesheet”>,

    gdzie twoja_strona.pl – adres Twojej strony, a yourthemes – nazwa motywu używanego domyślnie.

    Ustawienie 2. Zmienić kod pingbacków w pliku header.php szablonu:

    <link rel=”pingback” href=”<?php bloginfo(’pingback_url’); ?>” />

    na taki:

    <link href=”http://twoja_strona.pl/xmlrpc.php” rel=”pingback”/>,

    gdzie twoja_strona.pl – adres Twojej strony

    Ustawienie 3. Sprawdzić plik footer.php szablonu na obecność niepotrzebnych zapytań do bazy danych. Poniższy kod wczytuje nazwę strony z bazy danych:

    <?php get_bloginfo(’name’) ?>

    W tym przypadku można podać nazwę strony słownie zamiast ‘name’.

    Należy jednak pamiętać, że w przyszłości przy zmianie nazwy witryny przez panel administracyjny w stopce zostanie ten poprzedni wariat i należy go zmienić w powyższym kodzie.

    Jeszcze mam kilka drobnych porad, które pomogą optymalizować stronę:

    1. Nie używaj zbyt dużo różnych metryk na jednej stronie. Im więcej skryptów dodajesz do kodu, tym wolniej będzie ładować się witryna. Chodzi tutaj o np. Google Analytics, Bing Webmaster Tools, Yandex Metrics.
    2. Wszystkie serwisy zachęcają dodawać skrypty do sekcji <head></head>.  Jednak niektóre skrypty lepiej dodawać na końcu strony (przed znacznikiem </body>).  Wtedy najpierw będzie ładować się zawartość strony, a potem wszystkie skrypty.
    3. Dodawanie komentarzy do różnych sekcji przy tworzeniu kodu to dobre zasady programowania. Ale duża liczba komentarzy może spowalniać ładowanie strony. Dlatego dobrze jest usuwać niepotrzebne komentarze w kodzie i zostawiać tylko te kluczowe. One zazwyczaj mają taki wygląd <!- > oraz /*/.

    3. Użycie wtyczek

    Użycie zbyt dużej ilości wtyczek może mieć kilka negatywnych czynników dla strony. Po pierwsze, przez luki w kodach wtyczek odbywają się włamania na strony.

    Dlatego warto podchodzić ostrożnie do wyboru potrzebnych rozszerzeń i nie instalować pierwszych lepszych darmowych wtyczek.

    Po drugie, każda dodatkowa wtyczka spawalnia stronę. Dlatego warto zrobić audyt rozszerzeń. Jeśli jest możliwość zastąpić wtyczkę dodaniem funkcji do pliku functions.php motywu potomnego, warto skorzystać z takiej opcji.

    Jeśli jakaś wtyczka nie jest potrzebna warto ją usunąć. Nawet nieaktywny dodatek może być wykorzystany przez hakerów do włamania się do serwisu internetowego.

    4. Buforowanie treści

    Najprostszą, a zarazem bardzo skuteczną metodą zwiększenia szybkości ładowania się strony zbudowanej na WordPress, jest buforowanie treści. Jeśli masz statyczną stronę, gdzie zawartość stron nie zmienia się regularnie, ten sposób będzie dla Ciebie idealny.

    Za pomocą specjalnego narzędzia (niestety WordPress nie posiada takiej opcji automatycznie wbudowanej) można wykonać skompresowane wersje wszystkich stron. Będą się one otwierać dużo szybciej niż przy zwykłym ładowaniu witryny.

    Na repozytorium WordPress można znaleźć sporo wtyczek, które buforują zawartość witryny. Na przykład WP Super Cache oraz Autoptimize.

    5. Użycie CDN

    CDN (skrót z angielskiego Content Delivery Network) jest to usługa polegająca na instalowaniu fragmentów strony internetowej na wielu komputerach na całym świecie. Dzięki temu Twoja strona będzie szybciej ładować się w różnych częściach świata.

    Jednak usługa CDN nie jest dostępna dla tanich planów hostingowych. Stąd takie rozwiązanie będzie się opłacać, gdy Twoja strona przynosi zyski albo masz dodatkowe fundusze na rozwój twojego serwisu.

    Podsumowanie

    Czas ładowania się strony ogrywa bardzo ważną rolę dla każdej witryny internetowej.  Wpływa to nie tylko na jej pozycję w wynikach wyszukiwania, lecz także na konwersję. 

    Mam nadzieję, że przedstawione 10 porad, pomogą Ci przyspieszyć otwieranie się twojej strony internetowej.  Aby z nich skorzystać nie koniecznie musisz posiadać dobrą wiedzę techniczną. Wystarczy mieć trochę czasu i ochoty 😉

    Pamiętaj, że przed wykonaniem zmian zawsze dobrze jest wykonać kopię zapasową plików strony i bazy danych. Wtedy będziesz mógł szybko przywrócić witrynę, jeśli coś pójdzie nie tak.

  • 10 porad, które pomogą przyspieszyć otwieranie się twojej strony na WordPress część 1

    10 porad, które pomogą przyspieszyć otwieranie się twojej strony na WordPress część 1

    Czas ładowania strony internetowej jest jednym z czynników rankingowych Google. Według niego im chybciej ładuje się Twoja strony, tym lepsze pozycje będzie ona miała w wynikach wyszukiwania. Ale ten czynnik wpływa nie tylko na SEO. Według badań Google, które miały miejsce w 2016 r., strona ładująca się dłużej niż 5 sekund traci około 40% konwersji. Stąd musisz zadbać, aby Twoja witryna szybko się otwierała na różnych urządzeniach internautów, inaczej będziesz tracił potencjalnych klientów.

    Czy kiedykolwiek sprawdzałeś swoją stronę pod kątem szybkości? W tym przypadku możesz skorzystać z 2 popularnych serwisów – Google PageSpeed i GTmetrix (rys. 1). Serwisy te nie tylko podają informacje o czasie ładowania witryny, lecz także zawierają wskazówki co do jej optymalizacji.

    Zwiększenie szybkości ładowania serwisu


    Rysunek 1. Szybkość ładowania strony one.templatemoster.com/pl

    Jeśli po testach okazało się, że Twoja strona jest powolna, nie musisz od razu dzwonić do znajomego webdewelopera i zamawiać nową.  Poniżej znajdziesz 10 porad, które pomogą Ci samodzielnie przyspieszyć witrynę opartą na WordPress.

    Nie ma jednak gwarancji, że po wypełnieniu tych kroków strona zacznie działać dużo szybciej, bo wiele  zależy od typu witryny i stosowanych rozszerzeń. Zostaw zatem wizytówkę webdewelopera przy komputerze. 🙂

    1. Hosting SSD i lokalizacja serwerów

    Przed rozpoczęciem optymalizacji strony warto zadbać o dobry hosting. Serwery zbudowane na dyskach SDD działają 20 razy szybciej od klasycznych magnetycznych (HDD). Dzięki temu czas otrzymania odpowiedzi od serwera przebiega szybciej, co ma pozytywny wpływ na ładowanie się witryny. Jednak takie serwery są znacznie droższe od zwykłych na HDD. Dlatego lepiej je zastosować dla e-sklepów oraz dużych stron firmowych. Jeżeli prowadzisz blog, (na którym nic nie zarabiasz), możesz śmiało wybierać serwery HDD i zadbać o optymalizację samego blogu.   

    Lokalizacja serwerów też odgrywa ważną role przy wyborze hostingu. Jeżelii Twoi klienci, czy czytelnicy bloga mieszkają w Polsce, a serwery hostingu zlokalizowane są w Australii, to czas oczekiwania na odpowiedź serwera będzie dłuższy niż dla serwerów z Niemiec. Więc dla lokalnego biznesu najlepiej wybierać hosting z serwerami w Twoim bądź w sąsiednich Państwach.

    2. Optymalizacja obrazów

    Elementy graficzne i skrypty to najczęstsza przyczyny wolnego ładowania strony. Warto uważać na rozmiary i formaty obrazów, które dodajesz podczas tworzenia wpisów i stron.

    Optymalna rozdzielność dla grafiki wynosi do 1000 px, a rozmiar – do 300KB. Jeżeli chodzi o format, to zalecamy wybierać JPEG oraz WebP (staje się coraz popularniejszy w sieci). Mają one dobrą kompresję, stąd mały rozmiar. Przy tym gorsza jakość obrazów (w porównywaniu do PNG) nie będzie zauważalna podczas oglądania strony przez internautów.

    Jeżeli do tego czasu dodawałeś obrazy większych rozmiarów, rekomendujemy je zmienić. Możesz to zrobić ręcznie albo wykorzystać narzędzie, np. wtyczkę Smush Image. Pomoże ona szybciej znaleźć „ciężkie” obrazy i skompresować je w kilka kliknięć myszką.

    3. Ustawienie wp-config.php *

    Podczas otwierania witryny system może załadowywać różne wersje językowe dla strony domowej. Zastosowana będzie tylko ta, która jest ustawiona domyślnie. Warto, zatem zmodyfikować plik wp-config.php, który znajduje się w katalogu głównym strony (na hostingu), aby zaoszczędzić czas podczas ładowania się trony.

    Po otworzeniu pliku warto znaleźć linijkę define. Jeżeli wygląda ona tak define (’WPLANG’, ’ ’);, to w klamrach warto wstawić: pl_PL. A jeżeli w powyższym polu masz ustawiony inny język, to trzeba go zamienić na Polski.

    Po wykonaniu wszystkich edycji linijka ma wyglądać następująco:  (’WPLANG’, ’ pl_PL’)

    • Od WordPress w wersji 4.0, wersję językową serwisu można zmienić w kokpicie strony. Więc porada w tym zakresie jest nieaktualna.

    4. Ustawienie Robots.txt

    Plik robots.txt zawiera różne instrukcje dla robotów wyszukiwarek internetowych, które regularnie wchodzą na Twoją stronę. Za jego pomocą można otworzyć/zablokować strony i foldery dla indeksacji, dodać mapę i zablokować dostęp do witryny dla niektórych robotów. Ostatnia opcja będzie dla nas przydatna.

    Oprócz znanych robotów Google, Yahoo, Bing na Twoją stronę codziennie wchodzą setki innych „pająków”. Należą one do różnych wyszukiwarek, serwisów analizy stron, itd. Każdy robot, który „chodzi” po stronie, stwarza dodatkowe przeciążenie dla serwera.

    Jeśli nie masz dobrego planu hostingowego, obecność takich „pająków” zwiększy czas ładowania strony. Dlatego najlepiej zablokować im dostęp do strony.

    Poniżej przykład jak „wyprowadzić” robota ze strony na przykładzie wyszukiwarki Yandex. Do pliku robots.txt warto dodać taki tekst:

    User-agent: Yandex

    Disallow: /

    W ten sposób można również zakazać dostęp do strony dla innych robotów.

    Pełną listę „pająków” możesz łatwo znaleźć w Google. Tylko uważaj, aby nie zablokować robotów samego Google. 😉

    5. Optymalizacja bazy danych

    Przy każdej zmianie zawartości strony/wpisu WordPress zapisuje kopię tych zmian do bazy danych. Dzięki temu możesz łatwo przywrócić potrzebną wersję zmian w dowolnym czasie. Ale taki system rewizji (tak on się nazywa) zwiększa rozmiar bazy danych.

    I chociaż deweloperzy WordPress zapewniają, że duża liczba wersji nie przeciąga załadowanie strony/wpisu (załadowuje się tylko ostatnia wersja), testy mówią inaczej. Dlatego od czasu do czasu warto usuwać dostępne wersje dla Twoich stron czy wpisów. Zrobić to można za pomocą różnych wtyczek, np. WP Optimize.

    6. Podsumowanie

    Mam nadzieję, że przedstawione tu sposoby na zwiększenie prędkości otwierania się twojej strony internetowej są dla ciebie przydatne. W drugiej części artykułu omówię 5 kolejnych porad.

    Jeżeli masz jakieś uwagi czy pytania, zostaw je proszę w sekcji komentarzy.

  • Freelancer czyli jak można zarobić na mediach społecznych

    Freelancer czyli jak można zarobić na mediach społecznych

    Praca z domu oferuje ogromny potencjał rozwoju, jednak może przysporzyć również sporo niedogodności.

    Bez odpowiedniej znajomości wybranego środowiska biznesowego i zasad w nim panujących, możesz się zniechęcić zanim Twoja kariera na dobre nabierze wiatru w skrzydła. Zarabianie w sieci to przede wszystkim walka ze swoimi słabościami wymagająca niezliczonych pokładów samodyscypliny.

    O czym musisz pamiętać? Jakie inicjatywy wybierać? Co właściwie jest najważniejsze dla freelancera? Zobacz poniżej, co Cię czeka, gdy zaczniesz liczyć tylko na siebie.

  • Fakt #1 Właściciele stron internetowych zarabiają najwięcej na reklamie natywnej

    Fakt #1 Właściciele stron internetowych zarabiają najwięcej na reklamie natywnej

    Reklama natywna jest doskonałym wyborem dla każdego wydawcy, który chce zmaksymalizować zyski ze swojej strony internetowej. Zarobi na niej więcej niż na standardowych reklamach. Ten rodzaj marketingu nie jest nachalny, ani agresywny i wspaniale wpasowuje się do treści portalu internetowego. Spośród wszystkich aktualnych firm zajmujących się reklamą natywną, z pewnością należy wyróżnić ADnativ.

    Reklama natywna jako forma marketingu

    Fakt #2 – Użytkownik nie lubi agresywnej reklamy

    ADnativ to młoda firma, która od momentu swojego powstania, zaczęła odnotowywać, coraz to większe, sukcesy. Udało się to dzięki zastosowaniu polityki, opierającej się na zmaksymalizowaniu zysków wydawców oraz zapewnieniu im terminowych wypłat. Dodatkowo, ADnativ postarało się o niebanalny design oraz duży wybór formatów reklamowych. Doskonale komponują się one z treścią strony, nie przeszkadzają użytkownikom w czytaniu nowych postów i nie atakują nachalną i agresywną treścią, czy wezwaniami do akcji. Zespół ADnativ dba o to, by pierwszym przymiotnikiem, który kojarzy się z firmą, była jakość

    Fakt #3 – Te formaty gwarantują wysoki CPM

     

    Konwertujące formaty reklam

     

    Fakt #4 – Wypłaty w terminie to podstawa współpracy

    Wydawcy mają do zaoferowania konkretną przestrzeń reklamową, którą reklamodawcy chcą wykorzystać. Dlatego niezmiernie ważnym jest, by reklamodawca płacił adekwatnie do jakości ruchu jaki otrzyma. Dzięki temu wydawcy w ADnativ otrzymują wysoki CPM. Nawet kilkukrotnie większy niż w tradycyjnych sieciach reklamowych. Statystyki aktualizowane są „na żywo” – pomaga to w organizacji pracy oraz gwarantuje bardzo wiarygodne wyniki. Solidność firmy widać również po tym, jak podchodzą do wypłat – każdy wydawca, który chce wypłacić swoje zarobione pieniądze, może zawsze liczyć na terminową wypłatę.

    ADnativ może pochwalić się bardzo prostą obsługą oraz wykwalifikowanym personelem odpowiedzialnym za pomoc techniczną i nie tylko. Menadżerowie są dostępni cały czas poprzez E-mail, telefon, skype.

    Podsumowując, jeżeli chcesz wycisnąć ze swojej strony maksimum i zarobić duże pieniądze na każdym wyświetleniu to ADnativ jest dla Ciebie. Pamiętaj, że formaty reklamowe wtapiają się w witrynę i nie przeszkadzają użytkownikom w korzystaniu z treści.

    Współpraca między ADnativ a wydawcami charakteryzuje się podejściem win-win na każdej płaszczyźnie. Zarejestruj się i sprawdź sam jak łatwo jest zarabiać na wyświetleniach.

     

    Strona główna: https://adnativ.com/

    Rejestracja dla wydawców: https://panel.adnativ.com/signUp.do

     

  • Czy warto zlecić backup twoich plików zewnętrznemu serwisowi

    Czy warto zlecić backup twoich plików zewnętrznemu serwisowi

    Backblaze serwis do backupu plików

    Wśród osób zajmujących się IT krąży powiedzonko, że użytkownicy komputerów dzielą się na takich, którzy robią kopie zapasowe i takich, którzy będą robić kopie zapasowe.

    Mimo żartobliwego wydźwięku, doskonale podsumowuje ono kwestię zabezpieczania ważnych danych.

    Dlaczego warto zabezpieczyć dane

    W miarę rozwoju technologii, zaczynamy coraz bardziej polegać na informacji istniejącej wyłącznie w formie elektronicznej. Chodzi tu nie tylko o elektroniczne dokumenty czy faktury, ale również o nasze osobiste zdjęcia, filmy czy nagrania muzyczne. Brak fizycznej kopii nagrań czy zdjęć niesie ze sobą podwyższone ryzyko ich utraty w przypadku awarii nośnika lub przypadkowego wykasowania plików.

    Powszechny dziś dostęp do internetu niesie ze sobą kolejne zagrożenia, znacznie poważniejsze niż utrata danych w wyniku awarii lub pomyłki użytkownika. Oprócz klasycznych wirusów komputerowych, które w wielu przypadkach mogą spowodować utratę plików, w ostatnich latach upowszechniły się wirusy typu ransomware, szyfrujące pliki na dysku użytkownika i wymuszające zapłatę okupu za ich odszyfrowanie. Zaszyfrowany plik jest zazwyczaj niemożliwy do odzyskania, przez co ofiary są często zmuszone do przekazania zapłaty cyberprzestępcom.

    Jak temu zapobiec

    • Najpopularniejszą ochroną przed tego typu sytuacjami jest stosowanie programów antywirusowych. Nie zawsze są one jednak skuteczne, zwłaszcza w przypadku nowych zagrożeń, oraz w żaden sposób nie chronią przed zwykłą awarią czy pomyłką użytkownika.
    • Również manualne tworzenie kopii zapasowych na zewnętrznych nośnikach nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa danych, gdyż również kopia może ulec awarii, zwłaszcza po kilku latach. Ręczne tworzenie kopii zapasowych jest ponadto uciążliwe i nie może być wykonywane na bieżąco.
    • Dlatego też moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z dedykowanego serwisu do tworzenia kopii zapasowych. Za niedużą roczną opłatę uzyskujesz spokój ducha i bezpieczeństwo twoich danych.

    Który serwis jest warty uwagi

    Do najpopularniejszych usług tego typu należą: carbonite.com, backblaze.com, idrive.com i acronis.com. Wszystkie one umożliwiają przechowywanie plików „w chmurze”, poza fizyczną lokalizacją naszego komputera i udostępniają nielimitowaną lub bardzo dużą ilość miejsca na serwerze.

    Carbonite

    Carbonite oferuje użytkownikom indywidualnym trzy podstawowe warianty swojej usługi, różniące się ceną i funkcjonalnością. Każda z opcji oferuje nielimitowaną przestrzeń dyskową. Jest jednak haczyk – usługa w podstawowej wersji obejmuje tylko pojedynczy komputer, a wersje wielostanowiskowe są kilkukrotnie droższe.

    Carbonite oferuje jedynie płatności roczne, bez możliwości wykupienia miesięcznego abonamentu.

    Najtańsza wersja usługi (Basic) kosztuje 59 dolarów rocznie i pozwala na tworzenie kopii zapasowych danych z jednego komputera, z wyłączeniem dysków zewnętrznych. Możliwość kopiowania danych z zewnętrznych nośników daje dopiero wersja Plus, kosztująca 99 dolarów rocznie. Dodatkowo posiada ona opcję automatycznego tworzenia kopii zapasowej plików video. Również ta wersja działa wyłącznie na jednym komputerze. Trzecią i najdroższą opcją jest kosztująca 149 dolarów rocznie usługa Prime, obejmująca dodatkowo usługę odzyskiwania danych, w ramach której zostaną nam one dostarczone na fizycznym nośniku.

    Backblaze

    Kolejną usługą jest Backblaze. Podobnie jak w przypadku Carbonite, oferta dla użytkownika indywidualnego ograniczona jest do danych z pojedynczego komputera.

    Również tutaj otrzymujemy nielimitowaną przestrzeń na nasze dane, choć nie należy przeceniać tego aspektu z uwagi na wspomniane ograniczenie liczby komputerów. Główną cechą odróżniającą Backblaze od Carbonite jest oferowanie usługi tylko w jednym wariancie, o cenie zbliżonej do podstawowej usługi Carbonite. Istnieją jednak dwie podstawowe różnice: Backblaze umożliwia również kopiowanie danych z dysków zewnętrznych – co z w Carbonite wiąże się z dodatkową opłatą – oraz pozwala na uiszczanie opłaty co miesiąc, zamiast za cały rok z góry.

    Backblaze kosztuje 50 dolarów rocznie i niewątpliwie stanowi atrakcyjniejszą cenowo alternatywę dla Carbonite. Zabezpieczone pliki dostępne są z poziomu przeglądarki internetowej. Za dodatkową opłatą istnieje możliwość otrzymania plików na fizycznym nośniku, co ułatwia odzyskanie dużych ilości danych.

    Ja sama korzystam z Backblaze i jestem bardzo zadowolona. Nie musiałam jeszcze korzystać z opcji odtworzenia plików, ale nie martwię się, gdy taka sytuacja zaistnieje.

    Zakupując Backblaze przez moją stronę – otrzymasz jeden miesiąc usługi za darmo.

    Idrive

    W przeciwieństwie do dwóch poprzednich serwisów, Idrive oferuje użytkownikom limitowaną ilość miejsca, ale za to z nielimitowaną liczbą urządzeń. Firma oferuje użytkownikom indywidualnym dwa warianty swojej usługi, różniące się ilością miejsca. Za 69 dolarów rocznie (52 dolary w pierwszym roku), otrzymujemy 2TB przestrzeni na serwerze. Droższa wersja, oferująca 5TB miejsca na dane kosztuje 99 dolarów rocznie, z ceną promocyjną dla nowych użytkowników wynoszącą 74 dolary w pierwszym roku. Istnieje również możliwość wykupienia dwuletniej subskrypcji za obniżoną cenę.

    Idrive wyróżnia się jeszcze jedną cechą – jako jedyna z opisywanych usług posiada darmowe konto. W ramach opcji darmowej użytkownik otrzymuje co prawda jedynie 5GB miejsca na swoje dane, lecz jest to ilość wystarczająca w przypadku plików tekstowych, czy niewielkiej liczby zdjęć lub filmów. Darmowe konto pozwala również bez ryzyka przetestować usługę.

    Acronis

    Ostatnim ze wspomnianych serwisów jest Acronis. Tutaj mamy do czynienia raczej z oprogramowaniem pozwalającym na stworzenie kopii zapasowej całego systemu, niż z usługą pozwalającą na automatyczne przesyłanie wybranych plików na zewnętrzny serwer. Sam program kosztuje 50 dolarów za licencję jednostanowiskową. Tak jak w przypadku pozostałych serwisów, możliwe jest również wykupienie miejsca na dysku sieciowym. Tu jednak ceny zaczynają się od 50 dolarów rocznie za 250GB z ograniczeniem do jednego komputera.

    Główną zaletą Acronis jest więc możliwość automatycznego stworzenia lokalnej kopii całego systemu, którą możemy przechowywać na przykład na innym dysku twardym, lub serwerze do którego mamy dostęp, a nie tylko kopii pojedynczych plików. Możliwość przechowywania plików w „chmurze” jest tu jedynie dodatkiem, więc jeśli potrzebujemy właśnie takiej funkcjonalności, to któryś z pozostałych serwisów będzie zapewne lepszym wyborem.

    Możesz przetestować ten program pobierając darmową wersję programu ze strony serwisu.

    Opcja wersjonowania plików

    Każdy ze wspomnianych serwisów posiada opcję wersjonowania plików. Zarówno Idrive jak i Acronis przechowują dziesięć ostatnich wersji każdego pliku, oferując w ten sposób ochronę przed ransomware czy niepożądanymi zmianami. Carbonite przechowuje tylko trzy ostatnie wersje, a sama funkcja działa jedynie na komputerach z systemem Windows.

    Backblaze natomiast nie posiada ograniczenia co do liczby wersji, ale przechowuje je tylko przez 30 dni. Wszystkie opisywane serwisy oferują również szyfrowanie plików, co oznacza że dane przechowywane na serwerze są niemożliwe do odczytania przez osobę postronną nieznającą naszego hasła.

    Który serwis wybrać

    • Wszystkie opisywane usługi oferują dość podobną funkcjonalność i poziom bezpieczeństwa przy zbliżonych cenach za podstawowy wariant usługi.
    • Głównym ograniczeniem jest oczywiście ilość miejsca udostępnianego na serwerze, gdyż nawet w przypadku „nielimitowanej” ilości miejsca, możemy przesyłać dane tylko z jednego komputera z pominięciem zewnętrznych nośników. Niemniej jednak, większość użytkowników nigdy nie powinna odczuć problemu braku miejsca, z uwagi iż nawet najtańsze opcje odpowiadają standardowej pojemności dysku twardego.
    • Najbardziej opłacalną opcją może więc okazać się tutaj iDrive, który w odróżnieniu od konkurencji pozwala na backup wszystkich bez konieczności przejmowania się sztucznym ograniczeniem liczby urządzeń.
    • Dla osób przechowujących dane tylko na jednym komputerze najlepszym wyborem będzie Backblaze.
    • Natomiast użytkownicy szukający możliwości backupu całego dysku, a nie tylko pojedynczych plików, powinni zainteresować się programem Acronis.

    Co ty o tym myślisz?

    Czy dokonujesz backupu plików, bądź całego systemu?

    Z jakiej metody backupu korzystasz?

    Może znasz inne serwisy warte polecenia?

     

  • 4 interesujące szablony na bloga podróżniczego z WordPress.org – część 1

    4 interesujące szablony na bloga podróżniczego z WordPress.org – część 1

    Szablony na bloga podróżniczego wordpress

    Blogi podróżnicze od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Tysiące osób publikują w sieci sprawozdania ze swoich wojaży po mniej lub bardziej egzotycznych miejscach i nieustannie dołączają do nich kolejne. Dla najpopularniejszych blogerów, blogowanie stanowi główne źródło utrzymania, z którego opłacają kolejne wyprawy. Czego chcieć więcej?

    Oczywiście nie każdy blog podróżniczy musi być blogiem profesjonalnym, poświęconym podróżom po niedostępnych czy mało znanych zakątkach globu. Możemy prowadzić go z myślą o rodzinie i znajomych lub tylko dla własnej satysfakcji. Nie musimy też jeździć na drugi koniec świata, by zapewnić sobie ciekawe przeżycia lub wrócić z kolekcją efektownych zdjęć.

    Treść a przekaz wizualny

    Tak czy inaczej, niezwykle ważnym elementem takiego bloga jest jego strona wizualna, ponieważ to właśnie przekaz wizualny jest najczęściej głównym sposobem dotarcia do odbiorcy. Sam opis naszych przygód to w dzisiejszych czasach stanowczo za mało, dlatego też blog powinien zawierać szeroki wachlarz materiałów audiowizualnych ilustrujących i uzupełniających treść. Najważniejsze będą tu oczywiście zdjęcia, ale nie są one jedynym sposobem na udokumentowanie naszych podróży. Blog może zawierać również filmy czy mapy odwiedzanych miejsc.

    Oprócz zebrania wspomnianych wyżej materiałów, niezbędna jest również ich odpowiednia prezentacja, będąca kluczowym czynnikiem decydującym o estetyce naszego bloga. Dodatkowo, blog powinien być również zintegrowany z platformami społecznościowymi czy serwisami  do udostępniania treści. Standardowe szablony mogą nie zdać tu egzaminu, warto więc wspomóc się dedykowanym rozwiązaniem.

    Szablony podróżnicze do blogów z WordPress.org

    Jest dostępnych szereg profesjonalnych szablonów tworzonych z myślą o blogach podróżniczych opartych o WordPress.org.  Są to szablony płatne, ale pozwolą nam zaoszczędzić dużo pracy związanej z dopracowywaniem wyglądu bloga, oraz znacznie poprawią jego estetykę, co ma nieocenione znaczenie szczególnie w przypadku blogów komercyjnych. Autorzy takich szablonów oferują również niedopłatnie wsparcie techniczne przez wskazany okres czasu.

    1. Travelmatic

    Szablon na bloga podróżniczego Travelmatic

    Pierwszym z wybranych przeze mnie szablonów jest Travelmatic, udostępniany w cenie 59 dolarów za pojedynczą licencję. W ramach licencji otrzymujemy również sześciomiesięczne wsparcie użytkownika, obejmujące pomoc w rozwiązywaniu problemów z szablonem i dodatkowym oprogramowaniem wchodzącym w jego skład. Istnieje też możliwość wydłużenia wsparcia za dodatkową opłatą.

    Szablon jest w pełni zintegrowany z serwisem Google Maps, co pozwala nam w łatwy sposób udostępniać mapy odwiedzanych miejsc i zaznaczać ich lokalizację. Możemy również oznaczyć na mapie przebytą trasę, zarówno ręcznie jak i na podstawie danych z urządzenia GPS. Travelmatic wspiera również dedykowane style map, za pośrednictwem serwisu Snazzy Maps.

    Możesz dodać mapę do każdego wpisu na blogu. W tym zakresie są dwie opcje: większa mapa na całą szerokość strony albo mniejsza mapa nad samym wpisem. Poniżej obrazuję tą drugą wersję:

    Szablon podróżniczy WordPress Travelmatic

    Oprócz opisanych  funkcjonalności, szablon jest również zintegrowany z serwisami społecznościowymi oraz jest w pełni przystosowany do wyświetlania na urządzeniach mobilnych. Sam wygląd szablonu jest estetyczny i przejrzysty, a użytkownik może dodatkowo wybrać spośród różnych wersji zaprojektowanej strony głównej oraz innych części bloga, co pozwala na dodatkowe dostosowanie wyglądu bloga do własnych potrzeb.

    Szablon ma bardzo ciekawie rozwiązaną stopkę:

    Stopka travelmatic

     

    2. WPVoyager

    Szablon podróżniczy WordPress Voyager

    Podobne funkcjonalności oferuje szablon WPVoyager, również dostępny w cenie 59 dolarów za licencję obejmującą jednego użytkownika i jednego bloga. Tutaj również otrzymujemy dodatkowe, sześciomiesięczne wsparcie ze strony autorów.

    Podobnie jak Travelmatic, posiada pełną integrację z Google Maps i mediami społecznościowymi oraz jest w pełni kompatybilny ze smartfonami i tabletami. Szablon pozwala na zaawansowaną konfigurację strony przy użyciu shortcodes oraz umożliwia stworzenie własnego układu elementów.

    Do wyboru jest kilka różnych wersji wyglądu strony głównej oraz układu wpisów na blogu. Szablon ma bardzo ładnie dobrane czcionki i kolory:

    Szablon na bloga podróżniczego

    A oto przykład mapy Google we wpisie na blogu:

    Voyager blog podróżniczy

     

    3. Fabulous

    Szablon na bloga podróżniczego Fabulous

    Tańszą alternatywą jest kosztujący 39 dolarów szablon Fabulous. Tak jak w przypadku dwóch poprzednich szablonów, licencja obejmuje również sześciomiesięczne wsparcie użytkownika. Szablon oferuje szeroki wachlarz możliwości związanych z dostosowaniem wyglądu bloga. Do dyspozycji mamy między innymi możliwość wybrania dowolnego schematu kolorystycznego czy możliwość dowolnej zmiany czcionek. Mamy też możliwość podglądu efektów wprowadzanych zmian.

    Ponadto, szablon ten wykorzystuje bibliotekę Masonry, pozwalającą na automatyczne rozmieszczanie elementów o różnej wielkości i wymiarach ­- takich jak zdjęcia ­- w prostokątnej siatce, bez potrzeby ręcznego dopasowywania. Dodatkowo, arkusz pozwala również na ustawienie własnego podziału stron bloga. Oprócz wspomnianych funkcji dodatkowych, Fabulous oferuje również wszystko to, co znajdziemy w pozostałych opisywanych tu szablonach.

    Szablon ten pozwala również na bardzo ciekawe i przejrzyste wyświetlanie stron kategorii:

    Szablon podróżniczy Fabulous

    Ciekawie się również prezentują strony pozsczególnych wpisów na blogu szablonu Fabulous:

    Fabulous szablon podróżniczy

    4. Your Yourney

    YourJourney szablon na bloga

     

    Czwartym godnym uwagi szablonem jest Your Journey. Odznacza się on ciekawym, przejrzystym wyglądem z możliwością dodatkowej modyfikacji. Do dyspozycji mamy 26 różnych układów strony, z możliwością dowolnej zmiany kolorystyki elementów. Ponadto, szablon wspiera standardowy zestaw widgetów stron społecznościowych oraz obsługuje shortcodes. Standardowa licencja kosztuje 43 dolary i oferuje sześciomiesięczne dodatkowe wsparcie.

    Jedną z wersji strony głównej jest pokazana powyżej piękna układanka zdjęć reprezentujących poszczególne wpisy na blogu. Kążde zdjęcie jest klikalne i przenosi do wybranego wpisu na blogu.

    A oto przykład wpisu na blogu. Zaczyna się od bardzo ciekawej prezentacji zdjęć z wpisu. Jest również możliwość wyświetlania wyszukiwarki wpisów na blogu na pasku nad każdym wpisem.

    Szablon na bloga podróżniczego Yourjourney

     

    A oto inny sposób wyświetlania wpisu na blogu z pokazaniem mapy przebytej trasy na samym początku wpisu.

    Your Journey wpis blogowy

     

    Podsumowanie

    Zaprezentowałam cztery ciekawe moim zdaniem szablony na bloga podróżniczego. W jednym z kolejnym wpisów przedstawię jeszcze inne propozycje w tym temacie.

    Mam nadzieję, że wybrane motywy zainspirują cię do prowadzenia własnego bloga podróżniczego. Jeżeli tak i szukasz pomocy w stworzeniu takiego bloga, to przeczytaj więcej o tym tutaj.

     

     

  • Dedykowany serwer – kiedy i dlaczego warto w niego zainwestować

    Dedykowany serwer – kiedy i dlaczego warto w niego zainwestować

    Dedykowany hosting a szybkość

    Twoja strona internetowa może się tak szybko otwierać, jak szybko może się poruszać samochód na prezentowanym zdjęciu, może też jednak być gorzej….

    Właściciele stron internetowych, muszą mocno się starać, aby pozyskać potencjalnych klientów. Składa się na to kilka elementów. Jednym z nich są wszelkie działania (SEO), ułatwiające wyszukiwarkom umieszczenie naszej strony możliwie wysoko na liście innych zbliżonych tematycznie witryn. Po otwarciu strony klient nie może się do niej zbyt szybko zniechęcić. Istotny jest więc nie tylko przyjazny Interface (wygląd i łatwość korzystania), ale także szybkość otwierania się strony – przecież klient ma jeszcze wiele innych pozycji do przejrzenia i nie chce tracić zbyt wiele czasu na każdą z nich. Szybkość działania witryny jest pochodną oprogramowania oraz samego serwera.

    Zatem stworzenie firmowej strony internetowej to dopiero początek. Aby mogła ona spełniać swoje zadanie, należy ją jeszcze udostępnić klientom, czyli umieścić na serwerze. Sam serwer może znajdować się w siedzibie firmy i stanowić jej własność lub też być udostępniany w ramach usługi hostingu świadczonej przez zewnętrzną firmę. Jednak również w takim przypadku mamy do wyboru korzystanie z udostępnionego miejsca na serwerze, z którego korzysta wielu użytkowników lub też wynajem fizycznego urządzenia. Istnieje również rozwiązanie pośrednie czyli serwer wirtualny (VPS).

    Hosting współdzielony

    Najpopularniejszą i najprostszą formą hostingu jest tzw. hosting współdzielony. W ramach takiej usługi z jednego serwera korzysta wielu klientów a wszelkimi sprawami związanymi z administracją serwera zajmuje się firma oferująca hosting. Korzystanie z hostingu dzielonego nie wymaga z reguły żadnej specjalistycznej wiedzy, zazwyczaj jest to również najtańsza opcja.

    Hosting współdzielony ma jednak pewne wady, z których właściciel strony powinien sobie zdawać sprawę.

    1. Bezobsługowość oznacza również brak kontroli nad konfiguracją i działaniem serwera (oczywiście administrator strony nadal ma kontrolę nad treścią i konfiguracją samej witryny). Brak kontroli nad serwerem sprawia, że klient jest zdany na łaskę pracowników firmy hostingowej, co w przypadku awarii może oznaczać długie przestoje, w trakcie których witryna będzie niedostępna. Mimo, iż renomowani dostawcy będą starali się maksymalnie ograniczyć prawdopodobieństwo awarii, duża liczba stron działających na jednym serwerze zawsze będzie oznaczać podwyższone ryzyko.
    2. Problemem jest również konieczność współdzielenia zasobów z innymi użytkownikami. Powszechną praktyką jest sprzedaż przepustowości i przestrzeni dyskowej w ilościach większych niż fizycznie dostępne na serwerze, co wynika z założenia że wszyscy użytkownicy i tak nie będą wykorzystywać całości udostępnionych im zasobów. Jest to jednak dodatkowe źródło ryzyka.
    3. Z innymi stronami dzielimy często również adres IP – jedna „czarna owca” wykorzystująca serwer w sposób niezgodny z prawem, na przykład do wysyłania spamu, może spowodować że jako spamerzy zostaną oznaczeni również uczciwi użytkownicy korzystający z tego samego adresu IP.

    Więcej na temat takiego hostingu możesz przeczytaj w moim artykule: Jaki wybrać hosting na stronę czy sklep internetowy z WordPress.org

    Ja korzystam z takiej formy hostingu w zenbox.pl. i jestem bardzo zadowolona. Dla mniej wymagających użytkowników i prostych blogów polecam hosting w Ehost.pl, gdzie za niewielką cenę otrzymujesz bardzo fajny hosting i super wsparcie techniczne.

    Dedykowany serwer

    Sposobem na uniknięcie tego typu problemów jest wykupienie dedykowanego adresu IP, co jednak wiąże się z dodatkowymi kosztami.
    Rozwiązaniem większości problemów związanych z hostingiem współdzielonym jest wynajęcie dedykowanego serwera lub tzw. serwera VPS.

    W przypadku serwera VPS nie wynajmujemy fizycznego urządzenia, lecz maszynę wirtualną działającą na serwerze dostawcy. Maszyna wirtualna zachowuje się jak „prawdziwy” serwer dedykowany i pozwala użytkownikowi na dokonanie samodzielnej konfiguracji w zakresie przypominającym fizyczne urządzenie. Jest to jednak nadal forma hostingu dzielonego, gdyż na jednym fizycznym serwerze będzie działać wiele serwerów wirtualnych korzystających z tych samych zasobów. Jest to więc rozwiązanie pośrednie, którego główną zaletą jest większa kontrola nad działaniem serwera oraz niższe koszty w porównaniu ze stosowaniem fizycznego urządzenia.

    Ostatnią – najbardziej elastyczną i jednocześnie najdroższą – opcją jest zakup lub wynajem dedykowanego serwera. Oznacza to, że dostajemy do dyspozycji całe, fizyczne urządzenie. Możliwa jest również tzw. „kolokacja” czyli wstawienie własnego serwera do serwerowni dostawcy. Kolokacja oznacza, że sami będziemy musieli zajmować się obsługą techniczną urządzenia oraz oczywiście ponieść koszty jego zakupu. W większości przypadków lepszą opcją jest więc wynajem serwera dedykowanego.

    Dedykowany serwer możemy w pełni dopasować do swoich potrzeb. Mamy pełną kontrolę nad zastosowanym oprogramowaniem i konfiguracją sprzętową – ilością RAM-u (pamięci operacyjnej), liczbą procesorów czy ilością przestrzeni na dane. Dobrze skonfigurowany i administrowany serwer dedykowany oferuje również dużo wyższą wydajność i stabilność w porównaniu z wcześniej omawianymi opcjami.

    Potencjalnie oznacza on również wyższe bezpieczeństwo, choć musimy sobie zdawać sprawę, że korzystając z serwera dedykowanego to my jesteśmy za nie w pełni odpowiedzialni.

    Serwer dedykowany posiada zatem szereg zalet, których nie oferują tańsze metody hostingu. Zalety te będą miały jednak decydujące znaczenie w przypadku stron o bardzo dużym ruchu oraz tych, gdzie kluczową kwestią jest stabilność działania. Jest to zatem rozwiązanie przeznaczone głównie dla większych firm, które mogą pozwolić sobie na poniesienie zwiększonych kosztów oraz firm, dla których strona internetowa stanowi kluczowy element prowadzenie działalności.

    Reasumując:

    Zalety serwera dedykowanego:

    • Pełna kontrola nad konfiguracją serwera
    • Możliwość pełnego wykorzystania zasobów takich jak RAM, przestrzeń dyskowa czy procesor
    • Skalowalność – możliwość dostosowania ilości zasobów do potrzeb hostowanej witryny
    • Wyższa wydajność, stabilność i bezpieczeństwo
    • Brak konieczności dzielenia serwera z innymi użytkownikami

    Wady serwera dedykowanego:

    • Wysoka cena i koszty utrzymania w porównaniu z hostingiem współdzielonym
    • Skomplikowana konfiguracja
    • Konieczność samodzielnego administrowania serwerem

  • Co kara nałożona przez EU na Google oznacza dla nas użytkowników Internetu

    Co kara nałożona przez EU na Google oznacza dla nas użytkowników Internetu

    Google Shopping

    Nieco wcześniej w tym roku Internet obiegła wiadomość o nałożeniu na firmę Google rekordowej kary w wysokości 2,4 miliarda euro. Firma została ukarana przez Komisję Europejską za nadużywanie swojej dominującej pozycji na rynku wyszukiwarek internetowych, a tym samym za naruszenie unijnych przepisów o uczciwej konkurencji.

    Dlaczego Komisja ukarała Google

    Komisja zakwestionowała legalność promowania w wyszukiwarce wyników pochodzących z prowadzonej przez Google usługi pozwalającej na porównywanie cen produktów (Google Shopping). Zdaniem Komisji, priorytetowe traktowanie przez Google swojej własnej usługi odbywało się ze szkodą dla mniejszych serwisów tego typu, a zatem ze szkodą dla samego konsumenta, pozbawionego w ten sposób dostępu do informacji pochodzących z innych kanałów. Oprócz konieczności zapłaty wysokiej kary, firma została więc zmuszona do wyświetlania w wyszukiwarce wyników pochodzących z innych porównywarek cen prowadzonych przez zewnętrzne podmioty, co w teorii ma pozwolić użytkownikom na podejmowanie lepszych decyzji zakupowych. Czy aby jednak na pewno?

    Konsekwencje nałożonej kary

    Zacznijmy może od tego, jak decyzja Komisji wygląda z perspektywy Google oraz jak usługa porównywania cen funkcjonowała do tej pory. Z finansowego punktu widzenia nawet tak ogromna kara nie stanowi wielkiego problemu dla giganta takiego jak Google. Nałożona kwota to zaledwie 2,5% rocznego przychodu firmy. Skupmy się jednak na najważniejszym, czyli na rzeczywistych lub rzekomych korzyściach dla konsumenta.

    Google Shopping nie cieszy się w Polsce zbyt wielką popularnością – głównym graczem są u nas rodzime porównywarki z Ceneo na czele i to tam większość konsumentów szuka najkorzystniejszych ofert. Przypomnijmy również, że to decyzja Komisji Europejskiej dotyczyła właśnie porównywarek cen – czyli serwisów agregujących dane pochodzące bezpośrednio ze sklepów oferujących szukany produkt. Nasuwa się więc pytanie: czy wyniki pochodzące z kilku takich serwisów, obejmujących w większości te same sklepy rzeczywiście zwiększają wolność wyboru, czy tylko utrudniają korzystanie z wyszukiwarki?

    Główną zaletą usługi Google Shopping jest jej prostota i łatwość znalezienia szukanego produktu. Wystarczy kliknąć na wynik wyszukiwania, by przenieść się bezpośrednio na stronę sklepu. Jeżeli zamiast bezpośredniego linku do produktu wyświetli się link do zewnętrznej porównywarki cen, użytkownik będzie musiał wykonać szereg dodatkowych działań, co znacznie komplike proces zakupu. Wyświetlanie kilku konkurencyjnych wyników dla tego samego produktu będzie również oznaczać konieczność porównywania ofert z kilku różnych serwisów agregujących, co niekoniecznie musi oznaczać znalezienie bardziej atrakcyjnej ceny, ale z pewnością będzie oznaczać dodatkowy czas poświęcony na szukanie. Co już nie jest czymś atrakcyjnym dla nas użytkowników interentu i konsumentów.

    Decyzja jest kontrowersyjna również z biznesowego punktu widzenia i może odbić się negatywnie na kondycji sklepów oraz mniejszych serwisów agregujących, które ma w założeniu chronić. Najwięksi gracze na rynku e-commerce mogą pozwolić sobie na wydatkowanie milionowych kwot na reklamę w wyszukiwarkach. Zwiększony popyt na taką reklamę będzie nieuchronnie prowadził do wzrostu cen takiej reklamy, co w dłuższej perspektywie może sprawić, że mniejsze sklepy nie będą mogły sobie pozwolić na promocję za pośrednictwem Google Shopping. Może to zatem oznaczać zmniejszenie konkurencji – czyli efekt odwrotny od zamierzonego.

    Twoje zdanie?

    Czy zatem decyzja podjęta przez EU jest słuszna? Jakie jest twoje zdanie na ten temat?

  • Reklamodawco! Poznaj 5 kroków, dzięki którym sprzedasz więcej

    Reklamodawco! Poznaj 5 kroków, dzięki którym sprzedasz więcej

    Reklama a biznes w internecie

    W czasach, kiedy niemal każda firma posiada swoją własną stronę WWW, a ponadto wiele z nich prowadzi aktywną działalność w internecie, priorytetem staje się znalezienie sposobu na bycie zauważonym. Poniżej przeczytasz, jak promować się w sieci, aby sprzedawać więcej i trafiać wyłącznie do osób zainteresowanych Twoimi produktami lub usługami.

    Po pierwsze: opracować strategię działania

    Już na wstępie, czyli podczas budowania strategii kampanii marketingowej, warto pomyśleć o kwestii takiej jak grupa docelowa. Wówczas mamy pewność, że reklama dostosowana będzie do potrzeb potencjalnych klientów, zainteresowanych naszym produktem bądź usługą.

    Precyzyjne zaadresowanie reklamy pod kątem grupy odbiorców to jednak nie wszystko. Warto pomyśleć o odpowiednim miejscu w sieci, do którego regularnie zaglądają nasi klienci. Może być to m.in. portal tematyczny czy blog o identycznej lub zbliżonej do naszej działalności tematyce.

    Na przykład: producent nawozów do róży piennej może umieścić baner reklamowy swojej firmy na portalu ogrodniczym, na stronie kwiaciarni internetowej czy też na blogu architekta zieleni zafascynowanego zakładaniem przydomowych ogrodów. Wtedy istnieje duża szansa, że potencjalni klienci ujrzą reklamę i skuszą się na dokonanie zakupu właśnie u nas.

    Zasada ta dotyczy każdej innej branży, czy obszaru biznesu, jakim się zajmujemy. Jeśli np. oferujemy pożyczki gotówkowe, naszym celem powinny być takie miejsca w sieci, które odwiedzane są przez osoby mogące szukać informacji na temat kredytów, banków czy wychodzenia z długów.

    Po drugie: stworzyć atrakcyjną reklamę

    Wyróżniający się i mocno zapadający w pamięć, a przy tym niegłupi komunikat jest, wbrew pozorom, nie lada wyzwaniem. W dobie zalewających nas zewsząd reklam, odbiorca staje się obojętny na przekazy sprzedażowe. Niedobrze też, gdy jedynym uczuciem, jakie wzbudzamy w konsumencie, jest irytacja i chęć jak najszybszego opuszczenia strony internetowej.

    Dzieje się tak, gdy reklam jest zbyt dużo, są szczególnie nachalne lub też trudne do wyłączenia. Do złości doprowadzają niemal każdego wyskakujące raz po raz okienka (pop up). Ważne jest zatem, aby reklamy, jakie stosujemy w swoich kampaniach, były nieinwazyjne.

    Nieinwazyjna reklama

    Po trzecie: dać się zauważyć!

    Jak widać, w procesie promocji marki, który wpływa pośrednio na sprzedaż, ważny jest przemyślany i dobrze skonstruowany komunikat reklamowy. Reklamodawca powinien odpowiedzieć sobie nie tylko na pytanie jak?, ale również gdzie? umieścić przekaz, aby ujrzeli go ci, którzy powinni.

    Jedną z ciekawych platform dostarczających kompletnych rozwiązań technicznych, łączących reklamodawcę z wydawcą, jest LeadsMansion (część międzynarodowej grupy kapitałowej, której właścicielem jest DFEX INVESTMENTS LIMITED) – platforma specjalizująca się w rozwiązaniach marketingu efektywnościowego, które zdobyły uznanie na świecie i stają się coraz bardziej popularne również w Polsce.

    Oto korzyści, jakie otrzymuje reklamodawca w związku z członkostwem w sieci afiliacyjnej:

    • płatność wyłącznie za efekty – reklamodawca inwestuje tylko w realne, sprawdzone kontakty do klientów zainteresowanych jego produktem lub usługą
    • efektywne kampanie – reklamodawca otrzymuje tylko propozycje kampanii, które pozwalają osiągnąć wyznaczone cele
    • elastyczne rozwiązania – dopasowane do potrzeb poszczególnych reklamodawców
    • pełne wsparcie techniczne – specjaliści LeadsMansion rozwiewają wszelkie wątpliwości i zawsze służą pomocą

    Po czwarte: skontaktować się z potencjalnym klientem

    Reklamodawcy zrzeszeni w sieci otrzymują gotowe leady, czyli kontakty do osób zainteresowanych nabyciem ich produktów lub skorzystaniem ze świadczonych przez nich usług. Samodzielne docieranie do klientów bywa trudne, czasochłonne i często nieskuteczne.

    Po piąte: zrobić wszystko, aby klient dokończył proces zakupowy

    W zależności od przyjętej przez siebie strategii, reklamodawca może przesłać klientowi szczegółowy cennik czy wysłać ważne informacje dotyczące wykonania usługi. W ten sposób rozwiewa ewentualne wątpliwości klienta i ułatwia mu dokonanie wyboru. Reklamodawca może też sięgnąć po wabik w postaci kodu rabatowego, aby skusić klienta do dokończenia procesu zakupowego.

  • Ciekawa Infografika: Psychologia stojąca za tak dużą popularnością Facebook

    Ciekawa Infografika: Psychologia stojąca za tak dużą popularnością Facebook

    Facebook jest obecnie potęgą w świecie mediów społecznych. Powstał z genialnego pomysłu wówczas studenta Harvardu Marka Zuckerberg. Portal ten łączy przyjemne z pożytecznym, bo nie tylko jest platformą wymiany informacji przez zwykłych użytkowników, ale również jest potężną machiną generującą zyski zarówno dla reklamodawców, jak i samych właścicieli Facebook.

    Dlaczego Facebook jest tak popularny wśród wielu milionów ludzi na całym świecie?

    Są psychologiczne aspekty zainteresowania ludzi w tym zakresie. Aktywność na Facebook:

    • aktywuje centrum szczęścia w mózgu
    • zmniejsza poczucie samotności
    • pozwala na kontakt z ulubionymi markami i otrzymywanie informacji o promocjach, kuponach, itp
    • pozwala na wyrażenie empatii

    Przyczytaj więcej i zobacz ciekawe dane statystyczne w tym zakresie zapoznając się z poniższą infografiką.

    Why We Like, Comment, and Share on Facebook
    Courtesy of: Quick Sprout

    Konkluzja

    Wszyscy korzystamy z Facebook! A jakie są twoje powody? Ile godzin tygodniowo spędzasz na Facebook?

    Save