Tag: zarabianie przez internet

  • Fakt #1 Właściciele stron internetowych zarabiają najwięcej na reklamie natywnej

    Fakt #1 Właściciele stron internetowych zarabiają najwięcej na reklamie natywnej

    Reklama natywna jest doskonałym wyborem dla każdego wydawcy, który chce zmaksymalizować zyski ze swojej strony internetowej. Zarobi na niej więcej niż na standardowych reklamach. Ten rodzaj marketingu nie jest nachalny, ani agresywny i wspaniale wpasowuje się do treści portalu internetowego. Spośród wszystkich aktualnych firm zajmujących się reklamą natywną, z pewnością należy wyróżnić ADnativ.

    Reklama natywna jako forma marketingu

    Fakt #2 – Użytkownik nie lubi agresywnej reklamy

    ADnativ to młoda firma, która od momentu swojego powstania, zaczęła odnotowywać, coraz to większe, sukcesy. Udało się to dzięki zastosowaniu polityki, opierającej się na zmaksymalizowaniu zysków wydawców oraz zapewnieniu im terminowych wypłat. Dodatkowo, ADnativ postarało się o niebanalny design oraz duży wybór formatów reklamowych. Doskonale komponują się one z treścią strony, nie przeszkadzają użytkownikom w czytaniu nowych postów i nie atakują nachalną i agresywną treścią, czy wezwaniami do akcji. Zespół ADnativ dba o to, by pierwszym przymiotnikiem, który kojarzy się z firmą, była jakość

    Fakt #3 – Te formaty gwarantują wysoki CPM

     

    Konwertujące formaty reklam

     

    Fakt #4 – Wypłaty w terminie to podstawa współpracy

    Wydawcy mają do zaoferowania konkretną przestrzeń reklamową, którą reklamodawcy chcą wykorzystać. Dlatego niezmiernie ważnym jest, by reklamodawca płacił adekwatnie do jakości ruchu jaki otrzyma. Dzięki temu wydawcy w ADnativ otrzymują wysoki CPM. Nawet kilkukrotnie większy niż w tradycyjnych sieciach reklamowych. Statystyki aktualizowane są „na żywo” – pomaga to w organizacji pracy oraz gwarantuje bardzo wiarygodne wyniki. Solidność firmy widać również po tym, jak podchodzą do wypłat – każdy wydawca, który chce wypłacić swoje zarobione pieniądze, może zawsze liczyć na terminową wypłatę.

    ADnativ może pochwalić się bardzo prostą obsługą oraz wykwalifikowanym personelem odpowiedzialnym za pomoc techniczną i nie tylko. Menadżerowie są dostępni cały czas poprzez E-mail, telefon, skype.

    Podsumowując, jeżeli chcesz wycisnąć ze swojej strony maksimum i zarobić duże pieniądze na każdym wyświetleniu to ADnativ jest dla Ciebie. Pamiętaj, że formaty reklamowe wtapiają się w witrynę i nie przeszkadzają użytkownikom w korzystaniu z treści.

    Współpraca między ADnativ a wydawcami charakteryzuje się podejściem win-win na każdej płaszczyźnie. Zarejestruj się i sprawdź sam jak łatwo jest zarabiać na wyświetleniach.

     

    Strona główna: https://adnativ.com/

    Rejestracja dla wydawców: https://panel.adnativ.com/signUp.do

     

  • Bloger kontra portal. Kto z tego starcia ma szansę wyjść zwycięsko?

    Bloger kontra portal. Kto z tego starcia ma szansę wyjść zwycięsko?

    Bloger kontra portal

    Nazywam się Mateusz Kiszło i jestem czytelnikiem bloga Justyny. Nie pisałbym tego wpisu, gdyby nie artykuł zatytułowany „Czy początkujący blog ma kiedykolwiek szansę konkurować z dużymi, ugruntowanymi portalami internetowymi?” (http://www.evive.pl/maly-blog-a-duze-ugruntowane-portale-internetowe/). Uznałem, że nie wyczerpuje dostatecznie tematu, więc postanowiłem podzielić się własną opinią.

    Na wstępie muszę powiedzieć, że uwielbiam pytanie „Dlaczego?”. To jedno niepozorne słowo jest głębsze niż się wydaje i pozwala dotrzeć do sedna sprawy krok po kroku. Pokażę ci to na przykładzie, próbując odpowiedzieć sobie na pytanie „dlaczego tyle osób prywatnych (nie firmy) porzuca prowadzenie bloga?”. Prawdopodobnie większość oczami wyobraźni widzi tylko przyszłe korzyści. Czytają i słyszą o tych, którym się udało i którzy stali się zawodowymi blogerami, więc oni też postanawiają spróbować. Jednak w chwili, gdy wena mija i do przyszłego blogera dociera, że jednak cała ta zabawa nie jest taka prosta jak mogłaby się wydawać, blog jest zwykle porzucany. Potencjalnie korzyści się nie pojawiły (nawet po latach prowadzenia) lub były tak małe, że zwyczajnie niewarte poświęconego czasu.

    Dlaczego tych korzyści nie było? Umówmy się – największe pieniądze, a przynajmniej na początku, można zarobić na współpracach z firmami. Nie sądzę, aby blogerzy, którzy takie współprace realizują, mieli zrezygnować z blogowania. Poddają się więc ci, kórymi reklamodawcy się z jakiegoś powodu nie zainteresowali. Dlaczego tak mogło się stać? Zapewne usłyszelibyśmy różne odpowiedzi, z czego najpowszechniejsza brzmiałaby mniej więcej tak: „mieliśmy za małe zasięgi”. Jest to na tyle interesujące stwierdzenie, że zatrzymamy się przy nim na dłużej.

    Portale mają zasięgi idące w miliony, ale reklama kosztuje naprawdę ciężkie pieniądze (z ciekawości zajrzyjcie w cennik Wp, czy Interii – swego czasu podawali przykładowe widełki cenowe). Nie każdą firmę na to zwyczajnie stać, więc szukają tańszych alternatyw. To cena bywa właśnie niekiedy jednym z powodów, dla których reklamują się na blogach. Portale to wszak duże firmy zatrudniające rzeszę osób i mające ogromne koszta utrzymania. Muszą pokryć nie tylko koszty utrzymania redakcji, biura i szeregu innych rzeczy, ale mają jeszcze na tym odpowiednio zarobić.

    Tymczasem blogi prowadzone są przez pojedyncze osoby, dla których często stanowią tylko dodatkowe źródło dochodu. To dlatego relacja ceny do zasięgu jest dużo lepsza, bo często bloger nie potrafi korzystnie dla niego samego wycenić wartości jego zasięgów. Jakby tego było mało, bloger to osoba wpływowa. Na portalach pisują osoby anonimowe lub prawie nieznane. Nieoznaczone teksty sponsorowane (w ramach tzw. reklamy natywnej) są tam zjawiskiem powszechnym. Powoduje to, że nie mam pewności, czy to co czytam nie ma przypadkiem czegoś zareklamować.

    Tymczasem siła blogerów tkwi w braku ich anonimowości. Jako że twarz mają tylko jedną, dbają o swój wizerunek. Odmawiają na przykład reklamowania produktów, które im nie odpowiadają. Wiedzą, że zaufanie można stracić w jednej chwili, więc nie ukrywają faktu, że dany materiał powstał we współpracy z marką. Liczę się ze zdaniem paru blogerów, których czytam i ich słowa traktuje jak święte, bo zdążyli po prostu zaskarbić sobie moje zaufanie. Często fakt, że np. używają jakiegoś rozwiązania podchwytują inni i roznosi się to niemal wirusowo. Tymczasem portal jest często jak Gall Anonim i jego słowo znaczy dla mnie niewiele. Dlatego firmy chętnie płacą blogerom za wspólne działania.

    Współpraca blogerów z portalami

    Ale co to ma do zasięgów?

    Załóżmy, że taka reklama u topowego blogera kosztuje 10.000 złotych, a wpis dociera do 10.000 osób. Co stoi na przeszkodzie, by firma zamiast tego zrealizowała 10 współprac po 1000 złotych o zasięgu tych 10.000 osób, albo wyższym? Wygoda? Nigdy nie było to pewnie priorytetem. Fakt, że firmy zaczynają współpracować z blogerami dopiero, gdy mają określoną ilość unikalnych użytkowników miesięcznie? Nie istnieje taka dolna granica. Im mniejsi jesteśmy, tym po prostu mniej zainkasujemy.

    Liczba unikalnych użytkowników na moim blogu wahała się pomiędzy 3 a 7 tysiącami. Bardzo mało jak na standardy wyśrubowane przez blogerki kulinarne, czy modowe ze swoimi setkami tysięcy unikalnych użytkowników. Tymczasem w ciągu niecałego roku zrealizowałem 9 współprac, na które składała się podpisana umowa i wynagrodzenie finansowe

    Sekret tkwi w targetowaniu. Skoro już firma ma wydać jakieś pieniądze na marketing, to chce dotrzeć ze swoim przekazem do osób, które faktycznie mogą być potencjalnymi klientami. Takie BMW wie, że portale czytają miliony osób o przeróżnych zainteresowaniach z czego zapewne ułamek tylko będzie zainteresowanych ich przekazem marketingowym. Tymczasem na blogu samochodowym zbierają się entuzjaści motoryzacji.

    Im bardziej zawęzimy temat przewodni bloga, tym atrakcyjniejszym staniemy się partnerem z punktu widzenia firm. Nie myślcie o tym, że macie za mały zasięg. Prowadzisz blog o roślinach hodowlanych uprawianych konkretną metodą i masz „zaledwie” 1000 unikalnych użytkowników miesięcznie? Jesteś doskonałym nośnikiem reklamowym dla firmy, która produkuje akcesoria do takiej hodowli. Jesteś cenniejszy niż blog notujący dziesiątki tysiący czytelników, ale pozbawiony wyraźnego tematu przewodniego. Nie myśl zasięgami – myśl niszą. I owszem – jesteś ogromną konkurencją dla portali. Powodzenia!

     

    Mateusz Kiszło

    Autorem wpisu jest Mateusz Kiszło. Jeśli szukacie bezkompromisowych materiałów dotyczących zarabiania to znajdziecie je pod adresem jakzarabiacpieniadze.com.pl.

     

  • Dwa aspekty profesjonalnych zdjęć: marketing treści i zarobki

    Marketing treści jest już od dłuższego czasu niekwestionowaną potęgą. To klucz do zbudowania profesjonalnego wizerunku w Internecie, do sprzedawania swoich produktów i usług, to również magnes dla Google i innych wyszukiwarek, dzięki któremu strona czy blog lepiej się pozycjonują.

    Dobrze jest przy tym, gdy publikowana treść jest multimedialna, czyli różna w zakresie formy przekazu (film video, plik audio, sam tekst, zdjęcia). Jedni wolą bowiem oglądnąć film, a inni przeczytać tekst i oglądnąć fajne zdjęcia.

    Marketing treści i jego zalety
    Czy warto tworzyć inną, oryginalną treść…

    (więcej…)

  • Jak dobrze zarabiać na blogach: wywiad Justyny Bizdry z Krzysztofem Lisem

    Prawidłowa optymalizacja bloga jest stricte powiązana z tematem zarabiania na tym blogu. Pierwszorzędna sprawa to publikowanie wartościowej i unikalnej treści. W dalszej kolejności należy zadbać o właściwą strukturę bezpośrednich odnośników, linków kanonicznych, wygląd meta tagów,  integrację z mediami społecznymi, wykluczenie indeksacji zduplikowanej treści… W sporej części artykułów na moim blogu szczegółowo analizowałam różne elementy prawidłowej i niezbędnej optymalizacji strony/bloga. Między innymi tu i tu.
    (więcej…)

  • Zarabianie z Youtube: wywiad Justyny Bizdry z Kamilem Newczyńskim

    Kamil Newczyński zajmuje się marketingiem w internecie, przeprowadza szkolenia dla firm i jest konsultantem w tym zakresie. Jednocześnie w ramach hobby tworzy filmy video i publikuje je na swoim kanale na Youtube. Jest partnerem Youtube. Dzięki własnej pomysłowości i samodzielnie zdobytym umiejętnościom uzyskuje dodatkowe dochody z działania na Youtube.

    Jak mówi Kamil nie jest to trudne – zapraszam do wysłuchania ciekawego wywiadu, który przeprowadziłam z Kamilem na temat filmów video, Youtube i zarabiania z Youtube.  (więcej…)

  • Dlaczego tak mało osób osiąga sukces w biznesie w Internecie II

    W moim poprzednim wpisie mogłeś(aś) przeczytać o wadze czasu, celu, działania i rozkładu dnia pracy, jako części z kluczowych czynników decydujących o osiągnięciu sukcesu w biznesie w internecie.

    Oto kolejne 5 elementów, które powinienieś(naś) rozważyć: (więcej…)

  • Dlaczego tak mało osób osiąga sukces zaczynając biznes w internecie

    Wiele się pisze i mówi o biznesie i zarabianiu w Internecie. Sam pomysł rzucenia pracy na etacie i rozpoczęcia własnego biznesu brzmi bardzo ciekawie – koniec dojazdów, wystawania w korkach, wysłuchiwania szefów i ich szefów oraz postępowania według ściśle określonych procedur. W kontraście do tego, bycie szefem dla samego(ej) siebie to super sprawa! Nie wszyscy jednak, którzy decydują się na taką zmianę w swoim życiu, osiągają sukces zaczynając swój biznes w internecie. (więcej…)