
W każdym tygodniu sporo czytelników komentuje na moim blogu. Otrzymuję bardzo dużo bardzo wartościowych komentarzy, za które bardzo dziękuję. Komentarze te stanowią bardzo interesującą i wartościową część publikowanych przeze mnie artykułów.
Bardzo doceniam komentujących, którzy nie tylko znajdują czas, aby przyjść na mojego bloga, przeczytać dany artykuł, a następnie zostawić komentarz, który albo przedstawia ich opinię na temat prezentowanych przeze mnie poglądów, nowości czy porad, albo uzupełnia mój artykuł, wskazując na dodatkowe inne ciekawe rozwiązania. Za wartościowe uważam również komentarze, które stanowią jako ciekawe odpowiedzi część dyskusji w odniesieniu do już istniejących innych komentarzy.
Chetnie nagradzam takie komentarze poprzez uruchomienie wszystkich opcji Commentluv. Wtyczka ta umożliwia wyświetlenie wybranego linku do jednego z ostatnich wpisów z bloga komentującego wraz z jego tytułem. Taki link ma atrybut dofollow. Dodatkowo dzięki Commentluv komentujący, którzy formułują ciekawe tytuły swoich artykułów zwiększają oglądalność swoich blogów, poprzez uzyskiwanie kliknięć w te tytuły i przejście czytelników do ich blogów.
Niestety nie wszystkie komentarze spełniają powyższe kryteria.
Niektóre z zostawianych komentarzy wskazują na to, że jedynym celem komentującego jest zdobycie jak najwięcej linków nofollow i dofollow z mojego bloga poprzez zostawienie takiego komentarza.
Oto przykłady takich komentarzy:
- Bardzo fajny wpis, dziękuję.
- Ciekawy artykuł, dużo się dowiedziałem.
- Dziękuję, to bardzo przydatne wskazówki.
- Ciekawe, też to sprawdzę u siebie.
Komentarze o takiej treści, są bezwartościowe, nic nie wnoszą do treści danego artykułu. Za każdym razem taki komentujący nie tylko zostawia URL do swojej strony w okienku formularza komentowania do tego przeznaczonym, ale również zostawia link do jednego z wpisów na swoim blogu korzystając z opcji CommentlUv.
Oprócz powyższych przykładów, są również komentarze, w których autorzy oprócz komentarza, pozostawiają następujący dopisek:
„ale zapraszam również do przeczytania mojego bloga (i tutaj adres URL). Albo pod swoim komentarzem, wpisują po prostu dodatkowy link.”
Wskazane powyżej przeze mnie przykłady komentarzy są albo bezwartościowe, albo stanowią nadużycie w zakresie ilości linków, jakie dany komentujący chce uzyskać zostawiając swój komentarz. Moim zdaniem, takie komentowanie wynika z niezrozumienia procesu zostawiania komentarza. W formularzu komentarza jest bowiem specjalne pole przewidziane na wpisanie adresu URL do własnej strony.

Wpisywanie dodatkowego linku do swojej strony w treści komentarza jest, moim zdaniem, nadużyciem.
W tym zakresie przewiduję jeden wyjątek: jeżeli pozostawiony link prowadzi do strony, która jest wartościowa i stricte powiązana z treścią opublikowanego artykułu. Również jednak w tym zakresie zastrzegam sobie prawo do decyzji czy zostawię taki link w treści komentarza, czy też nie.
Podsumowując
Nadal chcę nagradzać przywilejami Commentluv tych czytelników mojego bloga, którzy znajdują czas, aby zostawić wartościowy komentarz.
W przypadku pozostałych wymienionych przeze mnie rodzajów komentarzy, jestem niestety zmuszona albo je w całości wrzucać do kosza, albo moderować usuwając dodatkowe linki i odcinając przywilej Commentluv. Wszystko w zależności od tego, jak bardzo jest dany komentarz wartościowy dla mojego bloga oraz czytelników.
Moim celem jest pisanie i publikowanie ciekawych oraz wartościowych i przydatnych dla czytelnikó artykułów. Chcę również, aby zostawianie komentarze spełniały te wymagania i takie komentarze z wielką przyjemnością akceptuję i nadal będę nagradzać przywilejami CommentLuv.
A jakie są twoje doświadczenia z komentarzami na twoim blogu?
Dodaj komentarz