Jeśli myślisz, że do osiągnięcia sukcesu w Internecie, wystarczy zbudować pięknie wyglądającą stronę internetową, to niestety, ale nie jest to prawdą. Sporo osób tak myśli, przede wszystkim tych zaczynających przygodę z marketingiem w Internecie, nie widząc rezultatów, rezygnują z dalszych działań w tym zakresie, w ten sposób poddając się. Wcale tak nie musi być!
Jest szereg czynności, które muszą być wykonane po zbudowaniu strony internetowej, aby została ona szybko zaindeksowana przez wyszukiwarki internetowe, a następnie pięła się w rankingach. Im szybciej to nastąpi i im wyżej strona jest pozycjonowana tym więcej odwiedzających i tym większy zwrot z inwestycji. Również oprócz pięknego wyglądu strona powinna spełnić dodatkowe wymagania, aby budzić zainteresowanie innych i przekonać do oferowanych tam dobrych produktów i usług.
- Po pierwsze bardzo ważne jest znalezienie właściwych słów kluczowych odpowiednich do tematu, którego dotyczy strona. Powinny to być słowa wyszukiwane przez sporą liczbę osób i powinny one posiadać wartość handlową. Ważnym jest umieszczenie tych słów w odpowiednich miejscach na stronie we właściwej ilości.
- Kolejnym istotnym elementem jest podjęcie czynności zmierzających do dobrego pozycjonowania strony, tzw. budowanie linków. W tym zakresie będą to działania typu social bookmarking i networking, komentarze na blogach, forach, tworzenie i publikacja powiązanych ze stroną filmów video itp.
- Po trzecie, strona musi zawierać ciekawą, wartościową treść. Tu nie chodzi o sztuczne „zapychanie” strony słowami kluczowymi tak, aby strona szybko wysoko się pozycjonowała w rankingach wyszukiwarek internetowych. Jaki jest pożytek ze strony internetowej, jeżeli nawet pozycjonuje się wysoko, ale nikt nie jest zainteresowany jej treścią, bądź pierwsze wrażenie po wejściu na stronę jest odpychające? W tym wszystkim najważniejszy jest człowiek, to on przecież szuka konkretnych informacji i to jak długo zostanie na naszej stronie, jest między innymi sygnałem, jak bardzo jej zawartość jest ciekawa dla innych.
Na te tematy można znaleźć sporo informacji w Internecie pochodzących z mniej lub bardziej wiarygodnych źródeł. Można czytać tygodniami i zawsze znaleźć coś nowego:). Ja polecam produkt James’a Schramko „It’s not about the website” czyli „Tu nie chodzi o stronę internetową”.!
To kolejny produkt tego światowej klasy eksperta w dziedzinie marketingu internetowego. To, co otrzymasz, to film video, plik audio mp3 i dokument w formie PDF, zawierające jak dla mnie, bardzo przydatne informacje dotyczące szeregu zagadnień związanych z marketingiem w Internecie. James ujawnia tam sporo technik, który pozwoliły mu na zrobienie ogromnych postępów w marketingu w Internecie i przyspieszyły zbudowanie ogromnie dochodowego biznesu. On sam zainwestował ładną sumkę, aby zdobyć tą całą wiedzę:).
Z tego produktu dowiesz się między innymi o tym:
- Jak myśleć, jako osoba, która już posiada 7 cyfrowy biznes, tak, aby szybciej go zdobyć.
- Jakiego rodzaju czynniki należy brać pod uwagę, przy wyborze właściwych projektów, tak, aby osiągnąć sukces.
- Jakie 3 rodzaje tzw. traffic należy szukać i jak osiągnąć dużą ilość wizyt do strony.
- Dlaczego powtarzający się dochód tzw. recurring income ma zasadnicze znaczenie dla szybkiego rozwoju biznesu.
- Jaka technika opierająca się na jednym słowie, podwoiła biznes James Schramko w jeden miesiąc! A której używają wielkie korporacje.
Na koniec jeszcze dodam, że ci, którzy słyszeli o światowym ekspercie w dziedzinie rozwoju osobistego Chrisie Howardzie, nie powinni być zdumieni, że powierzył powodzenie całego swojego miliardowego biznesu w zakresie marketingu internetowego właśnie Jamesowi Schramko!!!
Jeśli jesteś zainteresowany(a) tymi strategiami i chcesz posłuchać Jamesa Schramko oraz Chrisa Howarda, to przeczytaj więcej na
„It’s not about the website” czyli „Tu nie chodzi o stronę internetową”

















{ 3 comments }
Oby wiecej takich artykulow…
Twitter: przemekszczech
Styczeń 10, 2011 o 11:44 am
Jak ta próbowałem kilka lat temu, zrobiłem jakąś badziewną stronę i myślałem ze zbiję kokosy
Jednak chęć uczenia się poniosła mnie w dobrym kierunku i teraz jest git majonez
Hej Przemek,
ja też tak samo myślałam na początku